Jesteś niezalogowany
NOWE KONTO

Polski Deutsch

      Zapomniałem hasło/login


ä ß ö ü ą ę ś ć ł ń ó ż ź
Nie znaleziono żadnego obiektu
opcje zaawansowane
Wyczyść




Dom nr 46 (nieistniejący), ul. Wilsona Thomasa (Xмeльницькoгo), Kołomyja
Antoni Kuczek: Dziękuję.
Restauracja Centralna, ul. Kościuszki Tadeusza (Театральна), Kołomyja
Antoni Kuczek: Dziękuję.
Panorama i widoki Kołomyi, Kołomyja
Antoni Kuczek: Faktycznie, dziękuję.
Poczta, Ottynia (Отинія)
Antoni Kuczek: Dziękuję.

Ostatnio dodane
znaczniki do mapy

Parsley
Parsley
McAron
Parsley
Parsley
Parsley
Parsley
Parsley
Parsley
Parsley
Parsley
Parsley
McAron

Ostatnio wyszukiwane hasła


 
 
 
 
Bitwa pod Mołotkowem
Autor: Antoni Kuczek°, Data dodania: 2022-08-26 14:42:55, Aktualizacja: 2023-01-04 13:09:14, Odsłon: 650

29 października 1914, doszło do bitwy między armią rosyjską a żołnierzami Legionów Polskich pod Mołotkowem. Była to jedna z najkrwawszych bitew, jakie przyszło stoczyć legionistom z Rosjanami.

Po wymarszu na początku sierpnia 1914 roku Pierwszej Kompanii Kadrowej z Krakowa do Warszawy zaczęły się formować kolejne polskie jednostki, w tym podlegające austriackiemu dowództwu. Z terenu dzisiejszej Ukrainy, idąc w ślady Pierwszej Kampanii, 2 i 3 Pułku Piechoty Legionów Polskich. pod dowództwem gen. K. Trzaski-Durskiego, natrafił na wojska rosyjski. Mimo osobistej odwagi dowódcy, Polacy spychani byli do defensywy. Wzmagał się ogień nieprzyjaciela. Rosjanie mieli dwukrotną przewagę liczebną i lepsze uzbrojenie, w tym karabiny maszynowe i artylerię. Rosyjskie działa pokryły ogniem wieś Mołotków i wywołały pożar. Zagrożeni otoczeniem przez znacznie silniejszego wroga, nękani ogniem i dymem żołnierze musieli się wycofać. Legiony zostały rozproszone i zmuszone do odwrotu po tym jak przeważające siły rosyjskie przedarły się na ich tyły zagrażając otoczeniem. Polacy stracili 200 żołnierzy, 300 zostało rannych a 400 dostało się do niewoli. Rosjanie stracili 100 żołnierzy, kilkuset zostało rannych i trafiło do niewoli.

Polacy  którzy zdołali uniknąć niewoli, wracali jeszcze przez kilka dni do swoich pododdziałów.

 

 


/ / /